To jest Trackback do postu, a raczej małej wymiany zdań na Blogu Voltera (Czy PIS może wygrać następne wybory?)
Ja myślę, że naród nie wiedział, czym do końca będzie demokracja. Przywódcy “Solidarności” powielili komunistów – też zapowiedzieli swego rodzaju raj na Ziemi. Dlatego wielu ludzi twierdzi, że “S” ich oszukała, bo to nie tak miało być. Trudno się tym ludziom dziwić, bo nie znali systemu liberalnej demokracji, a jedynie ten babun językowy – demokrację ludową. No bo skoro demokracja to połączenie demos i kratos, czyli władza ludu, to demokracja ludowa to… ludowa władza ludu, czyli tautologia. Ale to tak na marginesie. Tęskniącą za “komuną” osobę zapytałem, dlaczego obalili socjalizm, skoro był dobry. Odpowiedziała mi, że “S” mówiła, że będzie lepiej (w sensie – jeszcze lepiej). Dlatego nie jest oczywista odpowiedź na pytanie, czy, gdyby w latach osiemdziesiątych społeczeństwo wiedziało, czym będzie w Polsce demokracja i miało możliwość wyboru ustroju, to, czy wybrałoby socjalizm czy demokrację. Jestem przekonany, że miażdżąca większość klas i warstw niższych wybrałaby socjalizm. Oczywiście sympatie ku tamtej epoce to nie wyłącznie domena klas i warstw niższych. Właściwie mój post sprowokowany został dyskusją ściśle polityczną, a ja raczej zabrnąłem w gospodarkę. Pod względem politycznym to chciałbym wierzyć, że polska demokracja jeszcze się dociera i że wraz z końcem tej dekady to docieranie się zakończy. Jeżeli już mowa o demokracji, to chciałbym też systemu prezydenckiego, jak w USA, dlatego, że Polska potrzebuje moim zdaniem silniejszych rządów. Niestety Polska ma to do siebie, że musi być trzymana za pysk Po prostu, im dalej na Wschód Europy, tym bardziej jest to potrzebne. Ostatnie europejskie monarchie (takie, w których rzeczywista władza należała do monarchy) upadły właśnie po wschodniej stronie kontynentu – w Austro-Węgrach, Niemczech, Rosji.
Oczywista sprawa, że naród nie wiedział czym demokracja będzie. Ba, ludzie chcieli socjalizmu bez wypaczeń, a nie żadnej demokracji… Co do powielania komunistów, to znaczne nadużycie, komunistom nikt nie wierzył, przejęli władze siłą i oszustwem, a demokracja weszła z woli ludzi, a nie z woli jakiś tam “demokratów”.
Natomiast odpowiedź na pytanie czemu obalono komune, jest moim zdaniem inna, mianowicie: Chruszczow wyraził zgodę:) Widział że to wszystko się powoli sypie, dał komuchom wolną rękę żeby się ciepło użądzili w nowym systemie i wiśta wio.
Jeśli chodzi o trzeci poruszony wątek, czyli system polityczny jaki mamy, to mam kilka uwag. Przede wszystkim Włochy Mussoliniego, czy Hiszpania gen. Franco pokazują, że co prawda nie monarchie, ale systemy autorytarno-totalitarne miały miejsce w całej rozciągłości Europy i nie jest tak że im dalej na wschód tym bardziej trzeba trzymać za pysk. Zresztą system prezydencki we Francji, czy kanclerski w Niemczech, a systemy Szwajcarski, czy Skandynawskie pokazują, że ten podział wschód/zachód jest raczej jakiś wyimaginowany. A Rosja, przy całym szacunku, to taki kraj europejski, jak Polska afrykański;) Co do systemu jaki mamy to nie jest zły, może potrzebuje dopracowania, ale jakoś se radzi, może prezydencki byłby lepszy, ale argument brania za pysk mnie nie przekonuje.
łoczywiście Gorbaczow, a nie Chruszczow, pokornie przepraszam za oczywisty błąd…
fdfdfdfsdfsdfdsfsdfdfdfsdfdfdfdsffd