Trudne słowa.

Nie chciałem pisać na ten temat, ale zmieniłem zdanie. Chodzi o tragiczny wypadek autokaru we Francji. Właściwie chodzi nie o sam wypadek, a o wydarzenia mu towarzyszące.

Jak zwykle przy okazji tragedii mam do czynienia z obłudą. Obłudą przede wszystkim dziennikarzy. Wiele dałbym, żeby zobaczyć, czy po wyjściu ze studia “Faktów” Pochanke jedzie do domu i płacze lub modli się za ofiary. Po tym, co zobaczyłem, myślę, że powinienem spodziewać się, że tak właśnie postąpi. Nie podoba mi się szum medialny wokół płaczących ludzi. Filmowanie, jak ludziom puszczają nerwy, filmowanie ich, jak nie wiedzą, co począć i co gorsza polowanie na takie momenty to nie jest misja mediów. Media to są hieny. Widziałem w materiale, jak kamerzysta biegł za kimś bliskim poszkodowanej osoby i zabiegając mu drogę gorączkowo coś mówił. To nie jest potrzebne.

Proszę sobie wyobrazić, jak czuć się musiał Lech Kaczyński modląc się na miejscu katastrofy, podczas tych wszystkich “pstryków” i błysków – bo te hieny nie dadzą człowiekowi spokoju nawet podczas modlitwy. Nie jest chyba możliwe skupienie się na modlitwie w takiej sytuacji. Po drugie, czy Lech Kaczyński rzeczywiście się modlił, czy tylko wykonał gest właśnie pod media? W tym drugim przypadku, błyski i hałas na pewno nie byłyby przeszkodą, a koniecznością.

Denerwuje mnie narzucanie przez media Polakom żałoby. W bardzo potrzebnym, nadal aktualnym i ostrzejszym od mojego felietonie Ziemkiewicza padły godne uwagi słowa:

Nikt nie jest w stanie aż tak się przejąć tragedią kogoś, o kim tylko słyszał. Owszem, możemy wykonać jakiś gest solidarności. Wpłacić na ofiary, pójść na mszę, spuścić flagi, powstrzymać się przez jeden dzień. Normalny człowiek współodczuwa z innymi i chce jakoś okazać swe współczucie. Jakimś gestem. To jest szczere, ale z natury rzeczy trwa chwilę.

To jest sedno. Rozdmuchiwanie tragedii służy tylko jej deptaniu. Za pomocą przesady niszczy się autentyczność, jak wiadomo – lepsze jest wrogiem dobrego. Te akcje medialne i wyczyny polityków są obłudne i upokarzają ofiary i ich bliskich. I trzeba zacząć o tym mówić głośno, bo ta narzucona nam poprawność polityczna może nas w końcu zdominować. Choć przyznaję, że więcej jest już głosów przeciw temu spektaklowi niż przy okazji ostatnich żałób narodowych. Dziś w “Wiadomościach” czy innych “Faktach” prowadząca powiedziała, że oficjalna żałoba trwa trzy dni, dalsza – we własnym zakresie. A przecież jeden dzień żałoby narodowej byłby najbardziej odpowiednim, godnym sposobem oddania hołdu ofiarom wypadku. Reszta jest obłudą, żałobą na siłę, która będzie zdeptana i zlekceważona, bo zdecydowana większość nie będzie zwracać na nią uwagi.

Absurdem jest przeznaczenie 100000 zł przez Premiera i 10000 zł przez Kancelarię Prezydenta dla rodzin ofiar. Cynicy mogą zacząć o dyskusji na temat korzystniejszej dla rodziny śmierci. Jak umierać, to w spektakularnym wypadku, dobrze jak za granicą. Rodzina ofiary, która zginęła przez weekendową trąbę powietrzną, nie ma co liczyć na chociaż tysiąc od Premiera i Kancelarii Prezydenta razem wziętych. Czemu on nie zginął na tej pielgrzymce? – ma się zastawiać rodzina ofiary?

Zobacz też:
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/za-tydzien-zginie-kolejnych-100-osob,948768
http://interia360.pl/polska/artykul/idiotyzm-narodowej-zaloby,228

3 Odpowiedzi do “Trudne słowa.”


  1. 1 Franz lipiec 23, 2007 o 8:47 pm

    podpisuej sie rekoma, nogami, glowa i czym tam jeszcze mozna.. te kwoty odszkodowan sa absurdalne i to mnie juz w ogole rozmiesza… tragedia tragedia dla ludzi.. oni swoje i tak wycierpia, ale “historie” juz z tego media i politycy wykreowali… ehhh

  2. 2 d lipiec 24, 2007 o 10:08 am

    1. Lech Kaczyński nie musiał modlic się na miejscu wypadku, z tego co pamietam każda modlitwa jest Bogu jednakowo miła, także ta w zamknietej kaplicy… To ze modlił się na miejscu tragedii, to był jego wybór obliczony właśnie na to że “hieny” popstrykaja ładne fotki do gazet!
    2. Nie media narzuciły żałobe! Dostosowały się do rozporządzenia prezydenta K. który z wielką łatwością zarządza “żałobę narodową”, choc zdaje sobie sprawę, że może mieć wpływ na media i imprezy rozrywkowe, a nie na “naród”, bo ten bedzie postepował tak jak mu sumienie podpowie i tyle…
    3. Tragedię przeżywa sie zależnie od swojej wrażliwości, “rozdmuchiwanie” nie pomoże i nie zaszkodzi w tym!
    4. “Odszkodowania…” Biorąc pod uwagę statystyki naszych dróg, to klasyczny przykład, gdy jedni zmarli są lepsi od innych i tyle… W sredniowieczu pociechą była równość wobec smierci, w 4RP próbuje sie to zmienić.
    D.


Dodaj komentarz