Do różnych rzeczy nas PiS przyzwyczaił, zgoda. Ale to, co teraz się dzieje w związku z tą obrazą Prezydenta na Tuska to już dobitnie skreśla grubą krechą tych dziwaków. Mi już brakuje słów, ja nie wiem jak to zwerbalizować. Piaskownica to jest chyba dobre słowo. Mamy piaskownice prezydencką nie pałac prezydencki.
Premier w imieniu Prezydenta za pośrednictwem mediów przekazuje, że Tusk ma przeprosić Prezydenta za swój stosunek do bezdomnego, który wyzwał Prezydenta, czy za coś takiego. Jak Tusk nie przeprosi, to Prezydent z nim nie będzie rozmawiał. No ręce mi opadły. Ja nie wiem, czy oni mnie podpuszczają, czy co. Jeśli tak, to aż za dobrze, bo po prostu ręce mi opadły. Pamiętacie, jak Tusk z Lechem Kaczyńskim rozprawiali wspólnie u tego ostatniego w sprawie wcześniejszych wyborów? Wtedy jakoś zaszłości piaskownicze Prezydentowi nie przeszkadzały. Mam rozumieć, że tak się mu teraz przypomniało? Czy może trzeba go przytulić, bo PiS nie wygrał wyborów?
0 Odpowiedzi do “Rzeczpiaskownica Polska, czyli obrażone prezydenciątko.”