Niektórzy mogą sądzić, że w życiu jest zbyt wiele niewiadomych; że na zbyt wiele pytań nie zna się odpowiedzi; że przytłacza makrokosmos; że ograniczoność człowieka czyni zeń uczestnika komedii, której scenariusz nie jest mu znany. Możliwe, że mają rację. Jednak, czy nie ma czegoś gorszego na świecie niż te niewiadome? Myślę, że jest. Myślę, że gorsze są te wiadome; to, z czego zdajemy sobie dokładnie sprawę; to, czego przyczynę dokładnie znamy; to, co rozumiemy, a na co wpływu nie mieliśmy, albo mieliśmy; to, co aż nadto oczywiste, widoczne, że aż razi blaskiem, którego chciałoby się uniknąć, mrużąc oczy.
Z jednej strony wszyscy znamy przysłowie “czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Z drugiej jednak ktoś mądry powiedział “tylko prawda jest ciekawa”, a ktoś jeszcze mądrzejszy “prawda was wyzwoli”.
Ja powiem, że wolę wiedzieć i być nieszczęśliwym, niż radować się w nieświadomości.
Oj, Sławek, nawet nie masz pojęcia jak często doznajesz radości “w nieświadomości”.