Jak wiadomo, jest wojna rosyjsko-gruzińska. Chciałem zwrócić uwagę na pewien szczegół, o którym się nie mówi, być może z powodu chęci nieodbiegania nawet na krok od krytyki Rosjan. Mam na myśli to, że podejmując zbrojną akcję 7. sierpnia, Gruzini pogwałcili cywilizację europejską. Dlaczego? Przecież to oczywiste. Zbesztali, kultywowana przez Hellenów tradycję, wedle której podczas igrzysk nie prowadzono wojen. W wigilię rozpoczęcia igrzysk w Chinach, tradycja ta została podeptana. Dlatego nie jestem wrażliwy na klęski Gruzinów. Są pewne zasady…
No cóż, Igrzyska Olimpijskie ery nowożytnej mamy dopiero od nieco ponad stu lat, a zasada zakazu prowadzenia wojen była już łamana niejednokrotnie. Z resztą nie jest to zakaż prowadzenia wojen, a raczej zakaz udziału w zawodach olimpijskich przedstawicieli państw prowadzących wojnę. Czekam zatem na wykluczenie reprezentacji Gruzji i Rosji…
jak mozna zaatakowac siebie?