Nowa “propaganda”

Dotychczas, jak słyszałem o wojnach, to nie było mi obce, że dla celów propagandowych jedna ze stron ogłaszała, że zajęła jakieś terytorium wroga itp. Celem tych zabiegów było np. wzmocnienie, albo utrzymanie morale żołnierzy i reszty społeczeństwa, ale także obniżenie morale wroga. Gruzja i Rosja wprowadziły do polityki wojennej praktykę odwrotną. Saakaszwili rozpowszechniał informacje, że Rosjanie zajęli miasto Gori i że kontrolują “większą część” Gruzji. Rosjanie natomiast twierdzili, że wcale miasta Gori nie zajęli. Jak się ponoć okazało, prawdę mówili Rosjanie. Nową politykę wojskową Gruzinów i Rosjan oceniam jednak inaczej w odniesieniu do każdego z tych państw. Dla Rosji był w tym sens. Jej terytorium nie zostało najechane, co w połączeniu z powszechnym w świecie, więc zapewne i w Rosji, przekonaniem o miażdżącej przewadze rosyjskich sił zbrojnych, każe myśleć, że zabiegi Rosji nie były żadnym masochizmem. Miała ona cel, by za bardzo nie narażać się środowisku USA i UE, dlatego zaprzeczanie głosom o zdobyciu tamtego miasta miało dla Rosjan sens. Co innego w przypadku Gruzji. Kraj został najechany, a prezydent mówi publicznie swoim rodakom, wbrew prawdzie, że Gori i “większa część” kraju została zajechana. W tym wypadku, kiedy należałoby podnieść morale wojska i społeczeństwa, albo chociaż go nie osłabiać, Saakaszwili okłamuje swój naród, jakby był jego zdrajcą. Może kłamiąc w tej sprawie, chciał doprowadzić do interwencji państw europejskich i amerykańskich. Wydaje się jednak, że nikt nie potrzebuje wodza wmawiającego własnemu narodowi, że został podbity.

2 Odpowiedzi do “Nowa “propaganda””


  1. 1 vertok sierpień 12, 2008 o 7:47 pm

    Tak wyglądają wojny XXI wieku. Paradoks na paradoksie i paradoksem pogania.

    Saaka. chciał zapewne, jak mówisz, nieco zdopingować swoich sojuszników do działania a może był po prostu niedoinformowany. Albo grał “ofiarę”.

  2. 2 Franz sierpień 12, 2008 o 8:11 pm

    kazdy ma swoja taktyke… a trzeba byc naprawde kims zeby przyznac sie do swoich bledow… na poczatku wybral tak, a potem wg niego pozostalo mu juz tylko slepo podazac ta sciezka… moze chcial sprowokowac rosje do dzialania? ale to sie liczy na to co samemu mozna, zrobic.. umiesz liczyc, licz na siebie… nie dziala dla dobra panstwa, a dla dobra siebie.. takie jest moje zdanie


Dodaj komentarz