Zostańmy w domu, Panie Prezydencie

Dochodzą do nas niepokojące wieści, jakoby Lech Kaczyński miał wziąć udział w uroczystościach moskiewskich 9 maja 2010  z okazji 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Jestem zdania, że decydując się na ten wyjazd, prezydent może przyczynić się do tego, że Polska więcej straci, niż zyska.

Nie ma wątpliwości, że Rosja pokieruje uroczystościami tak, żeby podkreślić swój udział w zwalczeniu hitleryzmu. Gdyby na tym stanęło, to pół biedy. Jednak, Rosjanie zapewne zaprezentują Armię Czerwoną jako samo dobro, niosące wyzwolenie. Nawet jeśli słowo “Polska” nie padnie, to wiadomo, że to Polska odczuła chyba najbardziej na własnej skórze owo “wyzwolenie”. Znając styl rosyjski, można przewidzieć, że Lech Kaczyński nie będzie miał możliwości wyrażenia polskiej, a więc prawdziwej, wersji. Zatem, samą swoją obecnością będzie legitymizował to, co usłyszy.

Na uroczystości zostali zaproszeni również Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi. Argument, że jeśli przedstawiciele tych krajów pojadą do Moskwy, to Polska również powinna jechać, jest nietrafiony. Otóż, żadne z tych państw nie ryzykuje tyle, co Polska. Jeśli Rosjanie będą wychwalać siebie bagatelizując wkład Amerykanów w pokonanie Niemiec, to przecież nic wielkiego w porównaniu z tym, co ryzykuje Polska. Amerykanom Armia Czerwona (i NKWD) nie niosła “wyzwolenia”, dlatego takie rzeczy mogą zignorować. Co innego Polska. Co do Brytyjczyków i tchórzów Francuzów, owo “wyzwolenie” też nie ma znaczenia, a i pominięcie ich wkładu w zwalczenie hitleryzmu nie będzie policzkiem. W przypadku Francji to będzie nawet prawda. Tak na marginesie, to kwestia zaproszenia tego kraju do obchodów jest z punktu widzenia historycznego żartem. Może Rosjanie lubią żartować i stwierdzili, że dadzą Francuzom możliwość pomachania bronią choć na defiladzie, coby im sprzęt nie zardzewiał. Gdzieindziej go przecież nie użyją.

Polska ryzykuje wiele, tym bardziej, że pomijając gospodarza, to i towarzystwo nie zdaje się być wielce zacnym. Dlatego, Panie Prezydencie, zostańmy w domu.

0 Odpowiedzi do “Zostańmy w domu, Panie Prezydencie”



  1. Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.