Dotychczas, jak słyszałem o wojnach, to nie było mi obce, że dla celów propagandowych jedna ze stron ogłaszała, że zajęła jakieś terytorium wroga itp. Celem tych zabiegów było np. wzmocnienie, albo utrzymanie morale żołnierzy i reszty społeczeństwa, ale także obniżenie morale wroga. Gruzja i Rosja wprowadziły do polityki wojennej praktykę odwrotną. Saakaszwili rozpowszechniał informacje, że Rosjanie zajęli miasto Gori i że kontrolują “większą część” Gruzji. Rosjanie natomiast twierdzili, że wcale miasta Gori nie zajęli. Jak się ponoć okazało, prawdę mówili Rosjanie. Nową politykę wojskową Gruzinów i Rosjan oceniam jednak inaczej w odniesieniu do każdego z tych państw. Dla Rosji był w tym sens. Jej terytorium nie zostało najechane, co w połączeniu z powszechnym w świecie, więc zapewne i w Rosji, przekonaniem o miażdżącej przewadze rosyjskich sił zbrojnych, każe myśleć, że zabiegi Rosji nie były żadnym masochizmem. Miała ona cel, by za bardzo nie narażać się środowisku USA i UE, dlatego zaprzeczanie głosom o zdobyciu tamtego miasta miało dla Rosjan sens. Co innego w przypadku Gruzji. Kraj został najechany, a prezydent mówi publicznie swoim rodakom, wbrew prawdzie, że Gori i “większa część” kraju została zajechana. W tym wypadku, kiedy należałoby podnieść morale wojska i społeczeństwa, albo chociaż go nie osłabiać, Saakaszwili okłamuje swój naród, jakby był jego zdrajcą. Może kłamiąc w tej sprawie, chciał doprowadzić do interwencji państw europejskich i amerykańskich. Wydaje się jednak, że nikt nie potrzebuje wodza wmawiającego własnemu narodowi, że został podbity.
Archiwum kategorii 'Rosja'
Tylko w jednej telewizji, ale nie pamiętam, w której, powiedzieli coś, co odnośnie zmiany genseka w Rosji uważam i ja. Otóż nie sądzę, że Miedwiediew będzie grzecznym chłopcem Putina. Nie mówię, ile czasu musi upłynąć, ale pewnie niewiele, żeby nowy car przyzwyczaił się do władzy i zbudował swój własny dwór, w którym Putin nie będzie nawet odźwiernym. Tak należałoby rozumować mając na uwadze historię XX-wiecznej Rosji. Taki choćby Józef Stalin konsekwentnie usuwał wszystkich, którzy mieli jakiś wkład w rewolucję październikową i próbę przemienienia “widma” w rzeczywistość. Ale to był Stalin, nie Miedwiediew, dlatego Putin zachowa pewnie nie tylko życie, ale nawet dostatnie życie. Z władzą jednak się będzie musiał pożegnać.
Najnowsze komentarze